Ośrodek Parafialny w Colchester
                                                                                                                Msze Święte w kościele St. James The Less, 51 Priory Street, CO1 2QB 
POLSKA PARAFIA - ŚW. STANISŁAWA KOSTKI
LOCAL POLISH CATHOLIC MISSION IN IPSWICH, Charity No 1119423
DUSZPASTERZE : KS. WIESŁAW MRÓZ ( 07935895253)
82 Wellesley Road, Ipswich,
IP4 1PH, UK Tel. (01473) 217391
Po nici dobrych myśli osiągnąć
dojrzałość
i po kamykach z dobrych
uczynków nad rwącym potokiem dotrzeć do wieczności. :)

Akt ofiarowania się w niewolę miłości Jezusa Chrustusa przez ręce Maryi według Św. Ludwika Marii Grignion de Montfort 2

Część wstępna III – ostatnia + informacje praktyczne
Jakie są główne akty życia na drodze oddania?
Wszystkie sytuacje życiowe podzielić
można na dwie grupy: takie, w których wiadomo, czego Bóg pragnie, i
takie, w których Jego wola jest nieznana.
Każda z nich wymaga odmiennej postawy. Tam, gdzie wiesz, jaka jest wola Boża winieneś ją dokładnie wypełnić. Ale wypełnić ją oddając siebie i podjętą sprawę Maryi.
Oddawanie siebie i wszystkiego Maryi jest
głównym aktem na drodze oddania. Należy stale, jak najczęściej oddawać
Maryi siebie, ludzi, sprawy. Im więcej będziesz oddawał, tym bardziej
będziesz Jej narzędziem. W ten sposób poddajesz się naprawdę pod Jej
kierownictwo, wkładasz w Jej ręce, włączasz w Jej usposobienie, by Ona mogła przez ciebie działać.

A. Oddawać siebie, pierwszy krok
Należy oddawać Maryi siebie, zwłaszcza wtedy, gdy masz coś wykonać. Najpierw wyrzec się siebie,
bo mógłbyś Jej wszystko popsuć. Powiedz Jej: „Matko, wyrzekam się
siebie, a oddaję się cały Tobie”. Wyrzekanie się siebie jest potrzebne,
inaczej bowiem oddanie będzie udawaniem, a w rzeczywistości będziesz
robił, co ty chcesz, a nie czego Ona pragnie. Musisz naprawdę
powiedzieć: „Matko, ja nie chcę teraz
uczynić tego, co ja uważam za właściwe, ani tak jak mnie się wydaje, nie
chcę ulegać mojej skłonności do ruchliwości i działania, bo wiem, że
często mógłbym Tobie przeszkadzać. Gdybym działał sam, może bym się
wiele napracował, byłbym zagoniony, zmęczony, ale owoców byłoby
niewiele.”

Potem powiedz: „Matko, oddaję Ci mój rozum,
żebyś Go oświeciła”
. Zobaczysz, że nieraz przyjdą ci mądre rozważania i
słowa na myśl, jakich sam nigdy byś nie wymyślił. „Matko, oddaję Tobie moją wolę„.
Przekonasz się, że potrafisz chcieć takich rzeczy, których sam nigdy
nie chciałbyś zrobić, np.: przeprosić, przebaczyć, itp. „Matko, oddaję
Ci moje serce„
. Ona cię często napełni serdecznością
dla tych, którzy ci są niemili, chętnie podejmiesz się zadań, jakich
przedtem unikałeś. „Matko, oddaję Ci moje ciało i wszystko co mam„. Ona się wtedy tobą posłuży tak, że często sam twój widok pobudzi bliźnich do dobrego.
Oddawaj siebie nie tylko wtedy, gdy zaczniesz modlitwę, ale wiele razy,
dziesiątki i setki razy w ciągu dnia, przy najzwyklejszych
czynnościach, takich jak sprzątanie domu, pranie, szycie, jak praca przy
warsztacie, tablicy kreślarskiej, w pracowni naukowej czy na roli.
Możesz to czynić z krótkim aktem strzelistym, a z czasem prostym
duchowym spojrzeniem na Maryję: „Matko, Tobie to oddaję”, „Matko, pokieruj mną”, „Weź mnie teraz w swoje ręce”.
Oddawaj się także wtedy, gdy czynisz coś, co dobrze umiesz.
Nie sądź, że nie potrzeba ci wtedy Jej pomocy i kierownictwa.
Zobaczysz, jak cię wytrąci z utartych szablonów i rutyny, jak cię nauczy
o wiele lepiej robić to, o czym dotąd byłeś przekonany, że czynisz to
najlepiej. Często zaoszczędzi ci kłopotów i czasu. Będziesz lepiej
pracował, owocniej się modlił, chętniej świadczył ludziom dobro.
Oddawaj Maryi swój czas, zdrowie,
zdolności, życie. Oddawaj rozum, gdy poznasz, że masz się uczyć i usta,
gdy będziesz miał mówić. Oczy, gdy Maryja pozwoli ci patrzeć i ręce, gdy
będzie sobie życzyć, byś pracował. Tak czyń z godziny na godzinę i
zachowaj spokój, choćby ci się wydawało, że Ona tobą źle rządzi. Ona
dobrze wie, co dla ciebie najlepsze. W ten sposób, dzięki Jej pomocy,
będziesz się umiał poddać Duchowi Świętemu.
Przemyśl to starannie i poproś Maryję, by sama ci to wytłumaczyła.
B. Oddawać bliźnich, drugi krok
Możesz i powinieneś oddawać Maryi wszystkich ludzi, zwłaszcza tych, z
którymi Ona cię w jakikolwiek sposób styka. Czy mam prawo oddać Maryi
bliźnich? Czy może ktoś inny mnie oddać i jakie to ma znaczenie?
W ścisłym znaczeniu można oddać to co się posiada.
Papież może oddać Bogu cały Kościół, bo Bóg dał mu nad nim władzę.
Każdy przełożony ma prawo oddać swoich podwładnych. Wszelka władza
pochodzi od Boga i to co Pan Bóg dał, można Bogu przez Maryję oddać.
Czy mogę jednak oddać ludzi, nad którymi nie mam wyraźnej władzy? Istnieją wielorakie racje, dla których każdy ma prawo, a czasem obowiązek oddawać drugich. Może to czynić na podstawie przykazania miłości Boga.
Mam prawo oddać Maryi bliźnich, by w ten sposób skuteczniej nauczyli
się kochać Boga. Winienem to czynić z racji przykazania miłości
bliźniego.
Oddawanie kogoś jest największym dobrem.
Mam więc nie tylko prawo, ale i obowiązek oddawać ludzi Bogu przez
Maryję. Można bliźnich oddawać z tytułu przynależności do Chrystusa.
Chrystus ma prawo do każdego człowieka. Przez chrzest daje mi udział w
Swoich prawach. Mam prawo dążyć do tego, żeby nikt Chrystusa nie
krzywdził, bo przez chrzest jestem jedno z Nim. Mam prawo starać się,
żeby każdy Chrystusa kochał. Tym samym mam prawo oddać bliźniego, żeby
nie czynił źle, a był w pełni Chrystusowy i mój. Mogę to czynić z tytułu
więzi Mistycznego Ciała. Mam obowiązek kochać
Mistyczne Ciało i pragnąć Jego zdrowia i rozwoju. Dlatego mam prawo
każdego, kto do Niego należy, oddać Maryi. Wolno mi oddać bliźnich na
podstawie dobrej miłości samego siebie. Mam prawo do
tego, żeby mnie wszyscy kochali, bo Bóg dał takie przykazanie. Dlatego
mogę ich oddać, byśmy się spotkali w Niebie.
To, że kogoś oddałem nie nakłada na niego
żadnego nowego obowiązku ponad to, które już posiada, ale jest
skutecznym wstawiennictwem i pomocą dla Maryi, by mogła mu udzielić
więcej łask.
Czy można oddać człowieka, który nie chce, żeby go oddać?
Można. Samobójcę należy ratować nawet wbrew jego woli. Oddanie kogoś
Bogu przez Maryję jest tak wielkim dobrem, że nikt nie ma prawa się o to
obrazić, bo to nie jest dla niego żadną krzywdą. Z czasem sam zrozumie i
uzna, że oddanie go było dla niego łaską.
Kto oddaje bliźniego, rezygnuje ze swoich praw do niego, na korzyść Matki Bożej. A więc z góry godzi się, że nie będzie się gniewał i narzekał, kiedy ten bliźni będzie dla niego niedobry, niesprawiedliwy, nietaktowny.
Są trzy stopnie oddania bliźniego: oddanie go Maryi aktem wewnętrznym, ofiarowanie czegoś dla niego,
np. cierpienia, oddanie za niego samego siebie, nawet gotowość oddania
za niego życia. Ten trzeci stopień jest najwyższym, gdyż nikt „nie ma
większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół”.
Jest to doskonałe naśladowanie Chrystusa, najlepszy sposób przeżywania
Mszy św., w której wraz z Chrystusem oddajemy siebie za cały świat.
Oddawaj więc wszystkich ludzi, oddawaj
zwłaszcza tych, z którymi się spotkasz. Załatwiasz coś w urzędzie,
oddawaj ludzi, z którymi masz rozmawiać. Czeka cię przeprawa z
przełożonymi, oddawaj Maryi przełożonych. Nie sądź jednak, że wszystko
stać się musi po twojej myśli. Może właśnie po oddaniu spotka cię ze
strony ludzi niesprawiedliwość. Maryja wie o tym i sprawi, że to ci nie
zaszkodzi. Oddawaj napotykanych przechodniów, współpodróżnych w
autobusie i pociągu, oddawaj tych, o których słyszysz w radiu i czytasz w
gazecie. Oddawaj tych, co się kochają i tych, którzy się nienawidzą.
Oddawaj wierzących i niewierzących. Mów np.: „Matko, oddaję Tobie wszystkich, których teraz widzę, którzy ze mną jadą…, daj, by nikt z nich się nie potępił”.
Ponieważ masz prawo wszystkich oddawać,
Matka Boża każdemu z nich da za to jakąś łaskę. Czasem zobaczysz
namacalne i to zdumiewające skutki takiego oddania, czasem niczego nie
dostrzeżesz. Tym się jednak nie zrażaj, zwłaszcza gdy wiele razy
będziesz kogoś oddawał i nie zobaczysz żadnej zmiany na lepsze.
Zaufaj Maryi. Ona udzieli łaski na lepsze, kiedy uzna za słuszne i
właściwe. Zobaczysz, ilu zbawionych przyjdzie w Niebie podziękować ci za
to, że ich oddałeś w Jej ręce.

B) Oddawać sprawy i rzeczy swoje oraz bliźnich, drugi krok.

W podobny sposób oddawaj Maryi każdą
rzecz i sprawę. Oddawaj Jej instytucje i miejsca pracy. Oddanie
wprowadzi wszędzie Maryję. Ona tam będzie. Będzie kierować, prowadzić,
weźmie odpowiedzialność w miarę, jak Jej się pozwoli, jak Ją się będzie o
to prosić. Oddawaj świątynie i miejsca czci Bożej. Oddawaj wszystkie
instytucje kościelne, by wszędzie w nich szerzyła się czysta chwała
Boża. Oddawaj szkoły i uczelnie, by uczono w nich prawdy i wychowano
szlachetnych ludzi. Oddawaj urzędy, organizacje, urządzenia gospodarcze,
oddawaj konferencje międzynarodowe, narady polityczne, plany
ekonomiczne, by wszystko służyło Bogu i dobru ludzi. Oddawaj ludzkie
kłopoty i nieszczęścia. W katastrofach, w kataklizmach mów: „O Matko,
pomóż pociesz, ratuj… !” Oddawaj każdą twoją modlitwę, każdą Mszę św.,
byś przez nie spełniał to, czego Bóg oczekuje.
Siebie, ludzi, sprawy – bierz w ręce i
serce i podnoś oddaniem ku Maryi. Po prostu Jej pokaż, przedstaw, Ona
będzie wiedziała co czynić, bo jest twoją Matką, Ona sama to wie, jednak
twoje oddanie jest potrzebne. Bóg tak zarządził, że twoje oddawanie,
umożliwia Jej rozdzielenie większej ilości łask. Im więcej będziesz
oddanym, tym więcej może Ona zdziałać. Dlatego Maryja cię potrzebuje.
Oddawanie siebie, ludzi, spraw i rzeczy ma być na drodze oddania rytmem życia, oddechem duszy, potrzebą serca.

C. Poznanie woli Bożej, trzeci krok

Gdy wiesz, czego Bóg w danej chwili od ciebie żąda, oddaj siebie,
bliźnich, sprawy i rzeczy Maryi i staraj się Jego wolę wykonać.
Co począć, gdy nie wiesz, jaka jest wola Boża?
Matka Boża na każdą chwilę ma dla ciebie
najlepsze zajęcie: czasem pracę i cierpienie, czasem wypoczynek i
rozrywkę. Nie zawsze to, co obiektywnie lepsze, jest dla ciebie wolą
Bożą. Trzeba się dowiedzieć, czego Maryja pragnie.
Wymyślano różne sposoby poznania Jej.
Jedni zastanawiają się, co byłoby teraz Panu Bogu najbardziej miłe. Inni
czytają Ewangelię, by się dowiedzieć, co o tym mówi Pan Jezus lub co
uczynił w podobnej sytuacji. Jeszcze inni pytają co by uczyniła Maryja,
gdyby była na ich miejscu. Jest jednak prostszy sposób i chyba lepszy.
Kto oddał się Maryi ma prawo Ją zapytać: „Matko, co ja mam teraz
zrobić?”, „Czy wolno mi tam pójść, to kupić, na to popatrzeć, o tym
pomówić?” To jest przecież najprostsze i odpowiada duchowi dziecięctwa.
Pan Jezus powiedział: „Proście, a będzie wam dane” (Mt 7,7); „Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą” (Łk 11,13); „Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy” (J 14,26).
Stałe pytanie o zgodę i pozwolenie, o
radę i światło, wszędzie tam, gdzie nie wiesz, co wybrać jest normalnym
następstwem oddania się na własność. Masz pytać czy wolno ci patrzeć,
mówić i co mówić, bo twoje oczy i usta są Jej własnością. To nie jest
przesada. Od wieków uczą święci, że należy przed każdym czynem
zastanowić się czy jest zgodny z wolą Bożą, że nie należy we wszystkim
szukać woli Bożej. Pytanie się Maryi jest tylko zastosowaniem tej zasady
do drogi oddania się Matce Bożej. Tu masz jednak tę korzyść, że nie
szukasz woli Bożej sam, ale prosisz Maryję, by ci ją ukazała. Z czasem
nie będziesz musiał pytać słowami. Wystarczy duchowe spojrzenie w Jej
oczy, a będziesz wiedział, czy tak czy inaczej.
Nie czekaj po zapytaniu na żadne
wyjaśnienia, widzenia, nadprzyrodzone głosy. Maryja ma bardzo wiele
zwyczajnych sposobów, by ci pokazać, co jest w tej chwili wolą Bożą. Pan
Jezus powiedział w Ogrójcu: „Czuwajcie i módlcie się” (Mt 26,41). Kto pyta Maryję o wolę Bożą, ten się modli. Trzeba teraz czuwać,
czekając na Jej odpowiedź. Trzeba być bardzo czujnym. Odpowiedź
przychodzi często drogą nieoczekiwaną, pojawia się subtelnie. Kto nie
nauczy się bacznie czuwać, może jej nie zauważyć.
Jakimi drogami przychodzi najczęściej odpowiedź Maryi? Czasem Najświętsza Panna przypomni ci Boże przykazanie, polecenie Pana Jezusa i Ewangelii lub jakiś obowiązek, o którym zapomniałeś. Często odpowiedź przychodzi przez przełożonych, którzy coś każą uczynić. Niekiedy Maryja przysyła do nas ludzi z prośbami. Pan Jezus powiedział: „Daj temu, kto cię prosi” (Mt 5,42); „Daj każdemu, kto cię prosi” (Łk 6,30). Nie wolno tylko spełniać prośby o coś złego. Czasem zadecydują okoliczności,
przypadkowo usłyszana rozmowa, niespodziewane spotkanie, spóźnienie na
pociąg i wiele tego rodzaju rzeczy może być wskazaniem woli Maryi.
Trzeba mieć oczy otwarte na wszystko. Raz po raz otrzymasz dobre natchnienie.
Nauczysz się z czasem odróżniać Boże natchnienie od podstępów złego
ducha. Gdybyś jednak przypadkiem w dobrej wierze podstępny podszept
szatana lub własne uwiedzenie wziął za wolę Maryi, nie potrzebujesz się
lękać. Kto się oddał i szczerze szuka Jej woli, za tego Ona bierze
odpowiedzialność i nie tylko nikt nie poniesie prawdziwej szkody, ale
spełni dobry uczynek.
Kiedy zrozumiesz odpowiedź Maryi, wróć do aktu oddania. Oddaj Jej siebie i wykonanie i staraj się rzecz spełnić. Akt oddania jest zawsze podstawowy i najważniejszy.
Często, a może najczęściej, żadna wyraźna odpowiedź nie nadchodzi.
Pytasz – cisza! Nie sądź wtedy, że pytanie nie ma sensu. Warto i trzeba
pytać, nawet, chociażby się przewidywało, że znów nie będzie żadnego
wskazania. Bez pytania będziesz wszystko czynił samowolnie i oddanie
będzie złudzeniem. Droga oddania jest zwykła i prosta, rzeczy
nadzwyczajne rzadko się na niej trafiają. To droga wiary i zaufania.
Co jednak czynić, gdy nie ma odpowiedzi?
Najpierw odczekaj jak długo można, żebyś własną niespokojną
ruchliwością nie psuł Maryi Jej planów. Gdy już czekać nie możesz,
poproś Ją o światło i wybierz sam, to co twoim zdaniem najbardziej Jej
się teraz podoba. Oddaj Jej twój wybór z całym spokojem wykonaj to, co
wybrałeś. Maryja dlatego nie dała odpowiedzi, bo wiedziała, że sam
wybierzesz to, co jest Jej wolą. Na wszelki wypadek – bo nigdy nie wiesz
czy dobrze pytałeś – poproś, by cię zawróciła z drogi lub odsunęła złe
następstwa wyboru, gdyby miał być zły i bądź wtedy zupełnie spokojny.
Oto masz zwięzłe zarysowanie drogi we
wszystkich sytuacjach, by twoje oddanie mogło stać się życiem. Gdy
wiesz, czego Maryja chce, oddaj i wykonaj. Gdy nie wiesz, zapytaj i
czekaj na odpowiedź. Gdy odpowiedź zrozumiesz, oddaj to i wykonaj. Gdy
nie zrozumiesz, wybierz sam według powyższych wskazań, oddaj wybór
Maryi, wykonaj i bądź spokojny. Oto w największym skrócie główne zasady
życia na drodze oddania. Mądre i proste, dostępne dla każdego.

6. Jak zjednoczyć się z Maryją?

Możesz swobodnie korzystać ze wszystkich środków, jakie znajdziesz,
by lepiej się do Maryi modlić, częściej o Niej pamiętać, doskonalej Ją
czcić i szerzyć Jej chwałę. Oto niektóre z nich:
Miej w mieszkaniu wizerunek Matki Bożej. Wyobrażaj
sobie, że to nie obraz czy figura, lecz Ona sama jest tu obecna. Módl
się do Niej jako do obecnej. Zachowuj się tak, jakby Ona osobiście była u
ciebie.
Rano, lub ilekroć wychodzisz z domu poproś Maryję o błogosławieństwo na dzień i uczyń znak krzyża. Ona ci naprawdę pobłogosławi.
Staraj się wszystko czynić z Maryją.
Wyobrażaj sobie, że Ona wszędzie jest z tobą i wszędzie z tobą idzie.
Wszędzie Ją ze sobą zapraszaj. Kto nauczył się utrzymywać w sobie
świadomość Maryi posiada skarb. O wiele łatwiej będzie umiał wszystko
oddawać i o wszystko pytać.
Ucz się wszystko czynić u Maryi.
Wyobrażaj sobie, że jesteś w Jej najczystszym i pełnym pokoju Sercu,
jak w świątyni. Otoczony Nią zewsząd. Niech cię ogarnie atmosfera Jej
wnętrza. Będziesz wtedy prawie spontanicznie unikał wszystkiego, co w
Niej być nie może: niepokoju, hałaśliwości, zdenerwowania, złości,
egoizmu… Będziesz spontanicznie nasycał się Jej cnotami i darami:
pokorą, pokojem, czystością, ufnością…
Wyobrażaj sobie, że patrzysz Jej oczyma na świat i ludzi, że kochasz Jej Sercem.

Rozważaj często Jej życie.
Nie zatrzymuj się jednak na powierzchni zdarzeń opisanych w Ewangelii.
Staraj się wnikać w Jej ducha. Wyobrażaj sobie, co Ona wtedy myślała,
jakie były Jej uczucia i pragnienia. W ten sposób wnikniesz w Jej
wnętrze. Proś, by sama wtedy udzielała ci Swoich przeżyć i uczyła cię
Siebie. Pragnij wszystko czynić dla Niej. Nie bój się, że skrzywdzisz
Chrystusa i Boga. Ona wszystko oddaje Chrystusowi, niczego nie
zatrzymuje dla siebie. W Niej wszystko dąży ku Bogu, jak rzeka ku morzu.
Jeśli o tym wiesz, nie lękaj się podejmować dla Niej rzeczy wielkich.
Tym samym bowiem czynisz to dla Boga, ale Bóg wynagrodzi cię za to
bardziej niż gdybyś Jemu wprost to ofiarował.
Pomijamy zachętę do modlitwy, nabożeństw i
aktów czci Matki Bożej, bo to samo przez się jest zrozumiałe, że kto
kocha Ją i Jej się oddaje, nie pominie żadnej okazji by Ją uczcić, z Nią
porozmawiać, do Jej miłości innych pobudzić.

7. Modlitwa o łaskę oddania

Wszystkie te słowa oddane są Matce Bożej. Tę lekturę uważać należy za Jej zaproszenie na drogę oddania.
Nie odłóż tych słów, zanim nie powiesz Twej Matce: „Oddaję się na
własność, możesz ze mną czynić, co chcesz”. Potem będziesz pogłębiał i
doskonalił życie na drodze oddania.
Ze wzoru Papieża Polaka – Jana Pawła II,
wielkiego Prymasa Polski i Księży Biskupów weź bodziec nowy, by właśnie
tak – na nowo lub po raz pierwszy – związać się z Bogurodzicą.
Jeśli nie czujesz chęci do osobistego oddania się Maryi, jeśli może
przeżywasz jakieś opory, powiedz Jej pokornie: „Matko, jeśli Ty tego
pragniesz, sama pociągnij mnie na drogę oddania”. I módl się o światło.
Zrozumienie drogi doskonałego oddania się Najświętszej Pannie jest
wyborną łaską Boga.
Łaskę Boga trzeba upraszać żarliwą
modlitwą. Proś codziennie, by dana ci była owa łaska. Proś z ufnością.
Ten dar nie będzie ci odmówiony. Maryja sama cię pociągnie, jeśli tylko
na to pozwolisz. Wtedy przeżyjesz doświadczenie, że oddanie się w macierzyńską niewolę Matki Bożej i ludzi jest oddaniem się szczęściu.
wstecz                               czytaj dalej ... 
33-dniowy okres ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję
na podstawie „Traktatu o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi
Panny” Św. Ludwika Marii Grignon de Montfort (1673-1716) opracował Ks. Fryderyk Wilhelm Faber, D.D.,
ETAP I "WYRZECZENIE SIĘ ŚWIATA"
1. Dzień pierwszy
2. Dzień drugi
3. Dzień trzeci
4. Dzień czwarty
5. Dzień piąty
6. Dzień szósty
7. Dzień siódmy
8. Dzień ósmy
9. Dzień dziewiąty
10. Dzień dziesiąty
11. Dzień jedenasty
12. Dzień dwunasty
ETAP II "POZNANIE SAMEGO SIEBIE"
13. Dzień trzynasty
14. Dzień czternasty
15. Dzień piętnasty
16. Dzień szesnasty
17. Dzień siedemnasty
18. Dzień osiemnasty
19. Dzień dziewiętnasty
20. Dzień dwudziesty
21. Dzień dwudziesty pierwszy
22. Dzień dwudziesty drugi
23. Dzień dwudziesty trzeci
24. Dzień dwudziesty czwarty
25. Dzień dwudziesty piąty
26. Dzień dwudziesty szósty
27. Dzień dwudziesty siódmy
28. Dzień dwudziesty ósmy
29. Dzień dwudziesty dziewiąty
30. Dzień trzydziesty
31. Dzień trzydziesty pierwszy
32. Dzień trzydziesty drugi
33. Dzień trzydziesty trzeci ,

To już jutro Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, dzień naszego oddania się w Bożą niewolę 
Do codziennego odmawiania:

Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby
Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a
oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść
za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd,
obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą
Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę
swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich
uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając
Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku
co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.
oraz

Koronka do Najświętszej Dziewicy


Dozwól mi
chwalić Cię Panno przenajświętsza, daj mi moc przeciw nieprzyjaciołom Twoim.


Pan z tobą

Przywileje nieba - Ojcze nasz
— przyjście Maryi na świat - Zdrowaś Maryjo
— zwiastowanie anielskie - Zdrowaś Maryjo
— zstąpienie Ducha Świętego - Zdrowaś Maryjo
— niewymowne poczęcie Syna Bożego - Zdrowaś Maryjo

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak było na
początku, teraz, zawsze i na wieki wieków. Amen.
Błogosławionaś Ty między niewiastami.

Przywileje ciała - Ojcze nasz

— że była pierwszą w dziewictwie - Zdrowaś Maryjo
— płodną bez skażenia - Zdrowaś Maryjo
— ciężarną bez choroby - Zdrowaś Maryjo
— rodzicielką bez boleści - Zdrowaś Maryjo

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak było na
początku, teraz, zawsze i na wieki wieków. Amen.

Łaski pełna

Przywileje serca - Ojcze nasz
— poświęcenie pokory - Zdrowaś Maryjo
— łagodność wstydliwości - Zdrowaś Maryjo
— wielkoduszność wierności - Zdrowaś Maryjo
— męczeństwo serca, iż duszę jej przeniknął miecz - Zdrowaś Maryjo

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak było na
początku, teraz, zawsze i na wieki wieków. Amen.
poza tym

Szczególne nabożeństwo do Tajemnicy Wcielenia – odmawianie:
 „O Jezu, żyjący w Maryi,
przyjdź i żyj w sługach swoich, w duchu Twojej świętości, w pełni mocy Twojej,
w doskonałości dróg Twoich, w uczestnictwie cnót Twoich, w uczestnictwie
tajemnic Twoich. Panuj nad wszelką potęgą nieprzyjacielską w Duchu Twoim, na
chwałę Ojca. Amen”


 „O Iesu, vivens in
Maria, veni et vive in famulis tuis in spiritu sanctitatis tuae, in plenitudine
virtutis tuae, in perfectione viarum tuarum, in veritate virtu-tum tuarum, in
communione mysteriorum tuorum. Dominare omni adversae potestati in Spiritu tuo
ad gloriam Patris. Amen”.
MAGNIFICAT

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawicielu. Bo spojrzał na
uniżenie Swojej Służebnicy. Odtąd błogosławić mnie będą Wszystkie pokolenia, gdyż
wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, Święte jest Jego imię. Jego miłosierdzie
z pokolenia na pokolenie dla tych, którzy się Go boją. Okazał moc swego
ramienia, rozproszył zarozumiałych pyszałków, panujących usunął z tronów, a
wywyższył poniżonych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem, Pomny na swoje miłosierdzie. Jak to obiecał
naszym przodkom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.

Pobierz pliki