Ośrodek Parafialny w Colchester
                                                                                                                Msze Święte w kościele St. James The Less, 51 Priory Street, CO1 2QB 
POLSKA PARAFIA - ŚW. STANISŁAWA KOSTKI
LOCAL POLISH CATHOLIC MISSION IN IPSWICH, Charity No 1119423
DUSZPASTERZE : KS. WIESŁAW MRÓZ ( 07935895253)
82 Wellesley Road, Ipswich,
IP4 1PH, UK Tel. (01473) 217391
Po nici dobrych myśli osiągnąć
dojrzałość
i po kamykach z dobrych
uczynków nad rwącym potokiem dotrzeć do wieczności. :)

Wspomnienie Świętych i Błogosławionych

Św. Antoni – cud eucharystyczny

Św. Antoni jakiego nie znamy…
Pewnego
razu św. Antoni usiłował przekonać zaciekłego heretyka, że Chrystus
jest naprawdę obecny w opłatku Hostii świętej. Zwrócił się do niego z
pytaniem: - Czy
uwierzysz w prawdziwość Najświętszego Sakramentu, gdy muł, na którym jeździsz odda hołd Chrystusowi ukrytemu pod postacią chleba?


CUD MUŁA –  1227 W Rimini (Włochy), na placu Trzech Męczenników,
przed kościołem pw. św. Franciszka a’Paulo, znajduje się niewielka
kapliczka wybudowana dla uwiecznienia cudu dokonanego przez i za wstawiennictwem św. Antoniego z Padwy.

W 1227 r. podczas odwiedzin tego miasta Antoni prowadził dysputę z katarskim heretykiem. Historia
przechowała jego nazwisko: Bonovillo. Dyskusja koncentrowała się wokół
zagadnienia substancjalnej, rzeczywistej obecności Jezusa w Najświętszym
Sakramencie.

Argumenty Antoniego były na tyle mocne, iż
wydawało się, że uda mu się przyprowadzić jeszcze jedną zabłąkaną
owieczkę do źródła prawdziwej wiary… Jak to w życiu wszelako bywa, gdy
argumenty i logika nie wystarczają, pozostaje tylko odwołanie się do
bezradnego zapytania Piłata: „Cóż to jest prawda?”J 18, 28. I tak też
uczynił Bonovillo. A mianowicie, nie będąc w stanie sam podjąć decyzji,
odwołał się do losu: „Jeśli
będziesz w stanie, Antoni, ukazać mi praktycznie rzeczywistą obecność
Chrystusa w Eucharystii, jeśli dokonasz takiego cudu, przyznam ci rację!”


I postawił całkowicie, wydawałoby się, nierealne warunki: „Założymy się? Przetrzymam
jedno ze swoich zwierząt przez 3 dni bez jedzenia, po czym przyprowadzę
je w miejsce publiczne i postawię przed misą pokarmu. Wtedy Ty staniesz
przed nim z chlebem, który – jak twierdzisz – jest Ciałem Chrystusa.
Jeżeli zwierzę, zamiast zacząć się posilać, odda cześć Twemu Bogu, uwierzę i wezmę udział w wierze twojego kościoła”.


I Antoni zgodził się! Niemożliwe? A jednak. „Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli” J 20, 29, powiedział Pan i cud Niewiernego Tomasza miał się w historii zbawienia jeszcze raz powtórzyć… Uzgodnionego dnia na Grand Piazza (dziś plac Trzech Męczenników) w Rimini zgromadzili się z jednej strony Antoni i wierni Kościoła, a z drugiej Bonovillo i gromada katarów.
Antoni, po odprawieniu uroczystej Mszy św. w pobliskim kościele,
trzymał w dłoniach konsekrowaną Hostię w niewielkiej monstrancji – heretyk prowadził głodnego muła.

A na placu ustawiona była misa pełna strawy… Antoni poprosił o ciszę i gdy ta nastała zwrócił się ku zwierzęciu:
 „Przez imię i w imię twego Stwórcy, którego ja, niegodny Jego sługa, trzymam w
moich dłoniach, nakazuję ci: podejdź natychmiast i oddaj pokłon twemu
Panu, z całym należnym Mu szacunkiem, tak by wszyscy heretycy i czyniący
zło zrozumieli, że wszystko stworzenie powinno ukorzyć się przed swoim
Stwórcą, którego kapłani ukazują im w swych dłoniach na ołtarzach ofiarnych”.


I stała się rzecz niezwykła. Świadkowie patrzyli, z każdą upływającą chwilą coraz bardziej zdumieni, jak muł odwrócił się od ofiarowywanej mu strawy i poczłapał ku kapłanowi z Hostią! Gdy się zbliżył ugiął przednie nogi, pochylił głowę do ziemi i zastygł w bezruchu… Widząc to adwersarz Antoniego padł mu do nóg i publicznie wyznał błędy swej postawy i czynów. Odtąd stał się jednym z najwierniejszych współpracowników świętego franciszkanina… Historia
zdarzenia została już zamieszczona w najstarszej biografii Antoniego
„L’Assidua” („Niestrudzony”). Innym dziełem wspominającym Cud w Rimini jest biografia świętego „Begninitas”„Benignitas” 16, 6-17

Bydlęta klękają – nie bądźmy od nich gorsi! Przyjmujmy Komunię św. na klęcząco a już napewno nie „na łapę”
Święty znany jako Antoni z Padwy, nie miał na imię Antoni i nie urodził się w Padwie.
Najczęściej jest on wzywany do pomocy w przypadkach zagubienia jakiegoś
przedmiotu, co wydatnie ogranicza pole jego możliwości. Przypomnijmy więc fakty i sprostujmy błędne przekonania, związane z jego osobą.

Św. Antoni pracował niestrudzenie i odznaczał się niezwykłą pamięcią. Znał on Biblię tak doskonale, że mówiono o nim: „Gdyby wszystkie święte Pisma uległy zniszczeniu, Antoni mógłby podyktować je sekretarzowi, aby w ten sposób zostały odtworzone”.

Trudno zliczyć cuda, jakie towarzyszyły jego krótkiemu życiu (zmarł,
mając zaledwie 36 lat). Został kanonizowany w niespełna rok po swojej
śmierci, natomiast w 1946 roku, papież Pius XII ogłosił go doktorem Kościoła, nadając mu przydomek „Doctor Evangelicus”.

W roku 1230 na kapitule generalnej Antoni zrzekł się urzędu prowincjała
(ministra) i udał się do Padwy. Był zupełnie wycieńczony, zachorował na
wodną puchlinę. Opadając z sił, zatrzymał się w klasztorku w Arcella,
gdzie przy śpiewie O gloriosa Virginum wieczorem w piątek, 13 czerwca 1231 roku, oddał Bogu ducha mając zaledwie 36 lat.

Jego pogrzeb był wielką manifestacją. Pochowano go w Padwie w kościółku
Matki Bożej. W niecały rok później, 30 maja 1232 roku, papież Grzegorz
IX zaliczył go w poczet świętych. O tak rychłej kanonizacji zadecydowały
rozliczne cuda i łaski, jakich wierni doznawali na grobie św. Antoniego.

Komisja papieska stwierdziła w tak
krótkim czasie 5 uzdrowień z paraliżu, 7 wypadków przywrócenia
niewidomym wzroku, 3 głuchym słuchu, 2 niemym mowy, uzdrowienie 2 epileptyków i 2 wypadki wskrzeszenia umarłych.


Z Koronki do św. Antoniego:
O
najchwalebniejszy Cudotwórco święty Antoni, otrzymałeś od Boga moc
wskrzeszenia umarłych i rzeczywiście wielu do życia przywróciłeś. Ulituj
się nade mną, wskrześ duszę moją ze strasznej śmierci grzechowej i spraw, by odtąd żyła zawsze życiem łaski.