Ośrodek Parafialny w Colchester
                                                                                                                Msze Święte w kościele St. James The Less, 51 Priory Street, CO1 2QB 
 
POLSKA PARAFIA - ŚW. STANISŁAWA KOSTKI
LOCAL POLISH CATHOLIC MISSION IN IPSWICH, Charity No 1119423
DUSZPASTERZE : KS. WIESŁAW MRÓZ ( 07935895253)
82 Wellesley Road, Ipswich,
IP4 1PH, UK Tel. (01473) 217391
Po nici dobrych myśli osiągnąć
dojrzałość
i po kamykach z dobrych
uczynków nad rwącym potokiem dotrzeć do wieczności. :)
Cierpienie
Trzeba żyć tak, żeby cierpienia nie było. Żadna forma
cierpienia nie pochodzi od Boga. Kochać to nie znaczy pozwalać się krzywdzić.
Ktoś powie, ale Jezus pozwolił się krzywdzić i przybić do krzyża. To był
WYJĄTEK. Jeżeli z wyjątku zrobimy zasadę to zakpimy z Jezusa i postawimy
wszystko na głowie. Cierpienie zaczyna się wtedy, gdy ktoś z ludzi nie słucha
Boga. Wówczas taka osoba podąża w bardzo złym kierunku, potem próbuje zawrócić, i wówczas zaczyna się ten problem, bo jest bardzo pod górkę i po wyboistej drodze, pełnej kamieni i głazów.  To cierpienie którego doznajemy musimy wówczas przyjmować z pokorą i cierpliwością. Pomaga również bardzo sakrament pokuty i pojednania oraz modlitwy z prośbą o siłę i wsparcie ze strony świętych, którzy wstawiają się za nami i wypraszają potrzebne łaski. Na koniec, kiedy już ponownie dotrzemy do rozstaju dróg i wejdziemy na tę właściwą, cierpienie znika bez śladu.
Krzyż
Jak wygląda mój krzyż? Czego  najbardziej się lękam, co jest moją udreką?
Tak wygląda mój krzyż! To co jest moją udręką, to czego się lękam.
Teraz już wiem jak wygląda mój krzyż, jest ciężki ale wcale nie pragnę by był lżejszy,
bo pomaga mi on pamiętać o Chrystusie i jego pełnym miłości oddaniu. Jezus tak bardzo mnie kochał, że żeby mnie zbawić i ocalić przed nicością oddał swoje życie.
Jezu! Przepraszam, i dziękuję za Twoją miłość i niepoliczalną litość nad moją nędzną duszą. 
Chrystus osądzony i skazany na śmierć... moja wina!!
Czy wiesz, że ty też ukrzyżowałeś Chrystusa? Czy wiesz, że
wziąłeś udział w jego oskarżeniu i osądzeniu oraz skazaniu na śmierć? Czy
wiesz, że wbijałeś gwoździe w jego dłonie i nogi?
Czy wiesz, że czynisz to nadal? Każdego dnia mówisz mu żeby zamilkł, a on... Posłusznie
milczy i czeka.
Słyszysz inny głos! Na początku jest nawet miły, ale z czasem staje się zbyt
uciążliwy zbyt wymagający i co najgorsze ukazuje ci wszystkie twoje błędy. Ten
głos nie należy do Jezusa. On nie jest natrętny, odzywa się tylko wtedy, gdy ty
tego chcesz. Milczy, gdy ty tego chcesz.
Właśnie! Odzywa się tylko wtedy, gdy ty tego chcesz! Gdy tylko zapragniesz on
znów stanie przed tobą, wybaczy ci wszystkie twoje słabości, błędy, grzechy i
przewinienia. Wybaczy ci, że go osądziłeś, oskarżyłeś i skazałeś na śmierć.
Wybaczy, że wbijałeś w jego ciało zardzewiałe gwoździe, które zadawały mu
niemiłosierny ból. On nigdy nie przestał Cię kochać, nigdy o tobie nie
zapomniał, milczał - ale dlatego, że ty tego chciałeś.
Stał z boku i cierpliwie czekał byś powiedział: Jezu wróć, proszę. Tak bardzo
Cię potrzebuję. Jestem samotny i smutny. Napełnij moje serce szczęściem i radością,
jaka płynie z przebywania z Tobą.
Wrócił!! Czy podziękowałeś mu za to, że był tuż obok i czekał? Czy
podziękowałeś mu za to, że umarł abyś ty mógł być zbawiony i żebyś mógł żyć
wiecznie? Czy podziękowałeś, że zmartwychwstał ażeby królować nad ziemią i
strzec Cię przed wszelkim złem?
Bóg wie najlepiej, czego nam potrzeba
Zdarza się, że w jednym dniu poświęcony zostaje nowy samochód i prosimy Boga,
aby nigdy się nie zepsuł, a zaraz potem nowy warsztat samochodowy,
którego właściciel marzy, żeby było jak najwięcej samochodowych awarii.
Jedni ludzie proszą o deszcz, bo właśnie posadzili coś na swoim polu, a
inni błagają o słońce, bo wyjeżdżają na urlop. Trudno jest pogodzić ze
sobą te wszystkie sprzeczne interesy, dlatego nie pozostaje nam nic, jak
tylko uwierzyć, że Bóg wie najlepiej, czego nam potrzeba i widzi więcej
niż tylko nasze podwórko i nasze osobiste sprawy. Prosząc więc o coś
Boga, nie gniewajmy się na Niego, gdy tego nie spełnia, bo widocznie ma
do spełnienia o wiele ważniejsze sprawy. Zaufaj więc Bogu do końca, a
zwłaszcza wtedy, gdy nie odpowiada na twoje prośby. 
Jezus w Ogrójcu też się modlił, żeby Ojciec Bóg odsunął od niego ten
kielich, ale Bóg nie mógł tego uczynić, Jezus musiał go „wypić” do
końca. Czasami błagamy Boga o coś czego on nie może dla nas uczynić
chociaż bardzo by chciał, bo przez nasze cierpienie zbawia innych.
Nie złość się na Boga ale jak Jezus powiedz mu:
„(…) wszakże nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie.(…)”( Łk 22. 42)
Czasami musimy po prostu pogodzić się z tym co Bóg Ojciec dla nas przygotował.
Gdyby wiara twa była wielka jak gorczycy ziarnko!!
- Te słowa mówi ci Pan.
Wypróbowana modlitwa na uzdrowienie duszy
dla ludzi załamanych, zgorzkniałych i niezadowolonych z życia

Panie Jezu Chryste, oddaję się Tobie – przez Niepokalane Serce Maryi – ABSOLUTNIE CAŁA:
– a więc moją przeszłość –
– Bądź uwielbiony, Boże, w chwili mojego poczęcia, gdy moje oczy ujrzały Ciebie;
– Bądź uwielbiony, Boże, w mojej mamie i we wszelkim dobru, jakie mi wyświadczyła;
– Bądź uwielbiony, Boże, w moim tacie i we wszelkim dobru, jakie od niego otrzymałam;
– Bądź uwielbiony, Boże, w całym moim dzieciństwie – w jego chwilach pięknych, ale i trudnych, czasem pełnych cierpienia i lęku;
– Bądź uwielbiony, Boże, w tej mojej przeszłości, która obciąża mnie dzisiaj – w tym, że potrafiłeś z mojego zła wyprowadzić dobro;
– Bądź uwielbiony, Boże, w zranieniach duszy, spowodowanych przez moje otoczenie – w tym, że właśnie taką przewidziałeś dla mnie drogę krzyżową przez ziemię do nieba;
– Bądź uwielbiony, Boże, w moim pełnym przebaczeniu, które okazuję swoim bliskim i znajomym,obejmując ich ramionami serca, abyś i Ty mógł im wszystko przebaczyć;
– Bądź uwielbiony, Boże, w powołaniu, którym mnie obdarzyłeś –w jego okresach pięknych i wzniosłych,w dobru, jakie mogłam wykonać dzięki Twojej łasce, w pracach, które mogłam wykonać, ale i w tym, co było cierpieniem i złożyło się na mój krzyż:
            – w moim poczuciu bezsilności,
            – w pokusach, z którymi musiałam walczyć,
            – w moich porażkach i rozczarowaniach, gdy pełniłam własną wolę,
            – w upokorzeniach, które wynikały z moich słabości,
            – w chorobach
            – niezawinionych, ale i tych, które może sama spowodowałam przez swoje błędy, zaniedbania, nałogi (dziękuję Ci za ludzi, którzy pomagali mi z nich wyjść); 
– moją teraźniejszość –
– Bądź uwielbiony, Boże, w ludziach, którym jestem potrzebna;
– Bądź uwielbiony, Boże, w moim stanie fizycznym – w każdym atomie mojego ciała, które stwarzasz w taki, a nie w inny sposób;
– Bądź uwielbiony, Boże, w moich chorobach i ułomnościach, które mi dajesz jako mój krzyż;
– Bądź uwielbiony, Boże, w każdej mojej myśli, uczuciu, doznaniu, przeżyciu – także w tych trudnych i uciążliwych;
– Bądź uwielbiony, Boże, nawet w tych ranach mojej duszy, które były do tej pory otwarte dla szatana, a teraz są przez Ciebie uzdrawiane;
– Bądź uwielbiony, Boże, w ciosach, jakie na mnie dopuszczasz dla mojego udoskonalenia:
                – dla osiągnięcia pokory,
                – dla uzyskania wewnętrznej harmonii między wszystkimi władzami duszy i ciała,
                – dla otwarcia się na Twój pokój,
                – dla umożliwienia Duchowi Świętemu pielęgnowania we mnie Jego owoców: miłości, radości, cierpliwości, dobroci, łagodności, cichości, opanowania,
                – abym nauczyła się ufać Tobie bezgranicznie,
                – abym nauczyła się polegać nie na sobie, lecz na Tobie i Twojej mocy, Twojej woli.
– moją przyszłość –
– Bądź uwielbiony, Boże, w każdej sekundzie życia, które mi jeszcze pozostało;
– Bądź uwielbiony, Boże, w ludziach, których mam jeszcze spotkać;
– Bądź uwielbiony, Boże, w pracach i dziełach, które mam jeszcze wykonać;
– Bądź uwielbiony, Boże, we wszystkich łaskach, które chcesz dać dla mnie i dla innych (obym umiała je przyjąć i dobrze wykorzystać!);
– Bądź uwielbiony, Boże, w krzyżu, który mam nieść do końca mojego życia (obym przyjmowała go z radością, nigdy nie narzekała!);
– Bądź uwielbiony, Boże, w godzinie mojej śmierci (oby była wielkim tryumfem i zwieńczeniem życia!) – powierzam ją Najświętszej Maryi Dziewicy i zapraszam wszystkich moich Orędowników;
– Bądź uwielbiony, Boże, w tym miejscu w Niebie, które dla mnie przygotowałeś (oby było jak najwspanialsze – bym zdążyła zdobyć jak najwięcej zasług!);
– Bądź uwielbiony, Boże, w tej chwale Nieba, którą będę dzieliła ze wszystkimi, którym pomogę tam się dostać.
CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU…
"Kościół jest rodziną Bożą w świecie. W tej rodzinie nie
powinno być nikogo, kto cierpiałby z powodu braku tego, co
konieczne." To słowa Papieża Benedykta z encykliki Deus Caritas est.
Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu (Dz 20,35). Nie
potrzebujemy mieć wiele żeby być szczęśliwymi. Potrzebujemy żyć we
wspólnocie. Z braćmi i z Bogiem. To jest prawdziwe szczęście. Bo Bóg jest miłością.
Nawet jeśli nie masz nic, możesz podzielić się sobą.
Odwiedzić chorego, przynieść dobre słowo. Tam skarb Twój, gdzie serce Twoje.
Co dobrego mogą uczynić ci co kochają Jezusa? Może nieudolnie i może tak
nie do końca i w pełni, ale jednak przy całej swojej słabości i wśród przeciwności kochają Jezusa?

† Uczniowie zawsze mają obowiązek pozyskiwać tych, co Mnie nie znają, zaś
przestać już pouczać opornych, co znają Mnie i Moją naukę, a jednak żyją według własnej „ewangelii”, na własną rękę.
„Jedni drugich brzemiona noście”. -  Najskuteczniejszą bronią jest pokuta, post, ofiara. Nie wypuszczajcie różańca z rąk waszych. Jeszcze raz wam mówię: sięgnijcie po tę broń, a ocalicie wielu. Dużo jest tych co pouczają, a niewielu tych, co poszczą i dużo się modlą.
Jezus: Módlcie się:
Przemień, Panie, ciemność nocy w światłość dnia.
Daj abyśmy poznali, daj abyśmy usłyszeli.
Rewizja życia – MODLITWA
Duchu Święty Boże, proszę Cię, abyś Ty mnie prowadził. Daj mi poznać
jeszcze pełniej, jak bardzo jestem kochana przez Boga. Spraw, abym
zaufała, że Pan Jezus może mnie wyzwolić z każdego grzechu, nałogu, złego
przywiązania. Daj mi odwagę stawania w prawdzie bez usprawiedliwiania
się. Pomóż mi ujrzeć nie tylko zewnętrzne fakty grzechu, ale dopomóż ,
abym zobaczyła swoje grzeszne i chore postawy. Pomóż mi odkryć, co w moim
postępowaniu i w mojej hierarchii wartości a także w moich motywacjach
wymaga przemiany. Spraw, abym szczerze pragnąła tej przemiany. Daj mi
wstręt do każdego grzechu i gorące pragnienie pełnienia Twojej woli.
Obdaruj mnie łaską żalu, skruchy i ufności w Twoje zwycięstwo we mnie. Dziękuję Ci za wszystko, czego we mnie dokonasz!!!
Kiedy z powodu wiary i wierności Chrystusowi wyzywają cię od“psychicznych” nie smuć się – Święci też przez to przechodzili…

Czy każde zbliżanie się do Boga musi być okupione podejrzeniem o
chorobę psychiczną - każde może nie, ale większość...Jednak nie jest to powód do smutku a do radości dźwigania krzyża z
Jezusem Chrystusem, którego również posądzano o "odejscie od zmysłów"


1 Kor 11, 31 “Jeżeli zaś sami siebie osądzimy , nie będziemy sądzeni”.

† Przeżywasz swój czyściec, Moje dziecko. Poznawanie Mnie i
poznawanie siebie jest bólem oczyszczającym i uświęcającym. To są męki
czyśćcowe: męka skruchy i wstydu wynikające z poznania własnej
niewdzięczności wobec Mojej Miłości, jaką cię ogarniam ciągle i mimo
tego, jaka jesteś.
Prawdę całkowitą o Mnie i o sobie poznasz, gdy staniesz przede Mną
ogołocona z ciała, które ją zaciemnia. Wtedy będziesz wiedzieć i widzieć
w pełni wszystko: swoją grzeszność i Moją Świętość.
Jeśli życie twoje przebiegnie w skrusze, a serce będzie pokorne wobec
Mnie i bliźnich, poznanie Prawdy nie będzie bolesne, bo swój czyściec
przejdziesz na ziemi. Jeśli jednak będziesz zapatrzona w siebie i
będziesz pragnęła górować nad innymi swoimi braćmi – poznając Prawdę,
zaznasz ogromnego wstydu i bólu. Poznając Moją Światłość i Pokorę,
poznasz w tym świetle własną nędzę, głupotę i pyszałkowatość. I czyściec
twój dopiero się zacznie, o wiele bardziej bolesny niż tu na ziemi, bo
nie będziesz mogła nic uczynić, jak tylko przyjąć cierpienie.
Przeżywaj tu swój czyściec i przyjmuj wszelkie cierpienie: tak
duchowe, jak i fizyczne, z radością i miłością do Mnie i ludzi, którymi
posługuję się do twego oczyszczenia, aby u Mnie czekało cię tylko i na
zawsze Niebo przebywania z Bogiem w jedności dusz.
„Objawienia” bł. Anny Katarzyny Emmerich


Łk 10, 41 … «troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego»…

– Mimo upływu wielu lat mojej drogi z Tobą, Jezu, nadal jestem tym samym człowiekiem ze wszystkimi wadami…
† Nie pragnę twego perfekcjonizmu, lecz miłości. Miłość wobec Mnie i
zanurzenie w Mojej Miłości złagodzi wszystko, ukoi i zrodzi dobroć i
życzliwość wobec ludzi i całego stworzenia.
Z dystansem odnoś się do siebie samej: do swego organizmu, którego
sprawność zmniejsza się z wiekiem. Twoje funkcjonowanie w świecie staje
się coraz bardziej ograniczone. I jest to dobre, bo stopniowo
przygotowuje cię do odejścia stąd.
Nie tu jest miejsce twej aktywności teraz. Twoja aktywność powinna
mieć miejsce w twym sercu – w duszy twojej. Milczeniem ust okrywaj
wszystko, by rozwijać mowę serca oddającego Mi wszystko, co spostrzegasz
swymi zmysłami: ludzi, zdarzenia i cały świat. Patrz z miłością,
współczuciem i miłosierdziem tak, jak Ja – gotowa pomagać, nie
osądzając.

– Nękają mnie nieraz wspomnienia moich grzechów i krzywd wyrządzonych innym…

† To pokusa! Uwolniłem cię od wszelkiego zła, jakiemu ulegałaś i
uwolniłem od niego tych, których zasmucałaś. Nie wolno ci do tego wracać
– co zostało zabrane w spowiedzi. Trzeba tylko, abyś miała świadomość swojej ludzkiej grzeszności i słabości, i by to ugruntowało twoją pokorę oraz wdzięczność wobec Mnie i
bliźnich znoszących twoje upadki. Nie skupiaj się na sobie. Żyj
Miłością i wdzięcznością, oczekując spotkania ze Mną.
„Objawienia”  bł. Anny Katarzyny Emmerich


Popełniłam w życiu wiele błędów, Panie...
Tylko Ty jeden wiesz jak bardzo żałuję...
Gdybym mogła cofnąć czas..., nie mogę, ale mogę ciągle jeszcze decydować o mojej przyszłości.
Dziękuję Ci za tę dobroć i łaskę, za okazane miłosierdzie, za to że otworzyłeś mi oczy, że pomagasz zrozumieć i że nigdy nie pozostawiasz mnie samej, że zawsze jesteś obecny, nawet gdy czasami wydaje mi się, że Ciebie ze mną nie ma.. 
Kol 4, 17b «Uważaj, abyś wypełnił posługę, którą wziąłeś od Pana».
– Cóż chciałeś powiedzieć mi, Panie, przez ostatnie doświadczenie upokorzenia przez swoich?

† Jesteś tam po to, by się doskonalić w duszy, odchodząc od swej
pychy i porywczości, przez które niejednokrotnie raniłaś wielu.
Zwłaszcza tych, nad którymi możesz dominować. Teraz doświadczyłaś tego
od kogoś, kto nad tobą dominuje w tym środowisku. Ten ból uleczy cię od
ranienia innych w podobny sposób.
A jednocześnie uczestniczysz dzięki temu w tych upokorzeniach i
cierpieniach, jakich Ja doznałem od swoich, i jakich nadal doznaję.
Przyjmij to z pokojem, a nawet z radością i ofiaruj jako
zadośćuczynienie jednocząc się ze Mną jeszcze głębiej. To przecież jest
sensem twego powołania..
Sdz 20, 26 „Wówczas… udali się do Betel, gdzie płacząc trwali przed
Panem i dnia tego pościli aż do wieczora, składając ofiary całopalne i ofiary biesiadne przed obliczem Pana”

† Nie oczekuj innej radości, poza radością ofiary.

– Kiedyś myślałam, że po okresie wyobcowania i tęsknoty, przyjdzie
czas pokoju serca i słodyczy przebywania w Tobie oraz miłości
miłosiernej wobec świata. A tak nie jest. Jest autentyczne męczeństwo
serca – właściwie we wszystkich sytuacjach.

† Taka jest twoja droga powołania. Jeśli twoja ofiara ma być autentyczna, musi być autentyczne cierpienie.
Moja bliskość dodaje ci sił i jest mocą, dzięki której możesz
wytrwać. Wszystko, co czynię wobec ciebie, czynię po to, abyś wypełniła
swoje powołanie.
Nie pytaj o jutro. Ono przyjdzie o właściwym czasie i będziesz przygotowana, by przyjąć to, co przyniesie.
Wielką troską jesteś otoczona i nigdy nie jesteś sama. Czuwa przy
tobie Moja Matka i zastępy Aniołów mają pieczę nad tobą. I Oblubieniec
twój spogląda na ciebie z czułością. W Miłości Mojej zanurzona jesteś cała.
Ważne: wypełnij pola oznaczone *
Wypłyń na głębię...

Otwórz zamurowane usta, by głosiły chwałę Pana.
Zamknij wrota do ciemności, Światłość niech stanie się twoim celem.

Przestrzeń


W głębi oceanu szukam radości.
W rzeczach martwych - życia.
Oswojona z wodą - przebaczenia.
Porażona ciemnością uczę się wybaczać.

******************************

Na miękkiej poduszce z powietrza
składam moje marzenia.
W ciepłej ciszy pustynnego piasku
odnajduję duszę...
Przyrodą się okrywam jak kołdrą z
aksamitnych piór.

***************************************

Na morzu wolnej woli
przerażona sztormem
szukam dobrych myśli
by się ich uchwycić
aby nie zatonąć
od fali zła.

**********************************************

Dziura pomiędzy chmurami
brutalnie wydarta na nieboskłonie,
a po środku promienie,
słoneczne i nieodgadnione.
Przepiękne pejzaże,
co chwila nowe,
kryją w sobie miłość i grozę. 


(Iz 50,4-7) Nie Zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu. Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho,bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nieoparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi,dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. 




PAN JEZUS DOMAGAŁ SIĘ OD ŚW. FAUSTYNY, BY POSTĘPOWAŁA ZGODNIE Z JEGO WOLĄ
Powiedział mi Pan:
- Niech cię nic nie obchodzi, jak kto
postępuje, ty postępuj tak, jak Ja ci zawsze każę, masz być żywym
odbiciem Moim przez miłość i miłosierdzie. Odpowiedziałam:
Panie, kiedy często nadużywają dobroci mojej.
– To nic, córko Moja,
niech cię to nie obchodzi, ty zawsze bądź miłosierna dla wszystkich, a szczególnie dla grzeszników. (Dz 1446)